wtorek, 10 stycznia 2012

Dzisiaj byłam w pracy... pierwszy raz po świętach...ciężko ...Przyzwyczailam sie do tego że oglądałam filmy do 5.00 albo i nawet 6.00 godziny ...i jak przyszło mi się położyć spać to wynikiem tego było przekręcanie się z boku na bok do godziny 3.00 a o 6.00 już wstałam sie szykować ...wyobrazcie sobie jak wyglądałam w pracy i jak funkcjonowałam... całe szczęście ,że jest kawa ! :))

a na foto cos za czym bardzo tęsknie !i nigdzie indziej takiego widoku nie uwiecznie ! Bo to Polska... zdjecie sama robiłam ^^ prawda,że pięknie to wygląda?

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Kawa stoi i stygnie,nie chcę jej już.Nie chcę jej tak samo jak Ciebie ,możesz już zniknąć ...za dużo tego wszystkiego jak na moje szczeniackie zycie.Pamiętasz jak razem leżeliśmy na trawie i patrzyliśmy w gwiazdy ? Rzekłeś ,że ja jestem wlaśnie Twoja gwiazdą... czemu teraz nie spojrzysz mi  w oczy gdy Ci to przypominam ?Wychodzisz... jak zwykle,walczysz sam ze soba. Ja juz tak nie chce ....to nie jest dla mnie .Teraz zamykam oczy zeby tylko cos czuć.Psuję się !

niedziela, 8 stycznia 2012

Dzisiaj na dworze nawet ciepło...ale nie wychodziłam z domu... bo gdzie ja pojde ? do sklepu nawet nie warto bo po co ?Poogladać wystawy ? i narobić sobie ochoty na te wszystkie ,,bibeloty'' ... nie dopisuje mi dziś humor przepraszam... Pokaze wam zdjęcia jakie zrobiłam u mojej babci w lesie jak jeszcze byłam w Polsce...mam nadzieje ,że wam sie podobaja :)?

piątek, 6 stycznia 2012

małe bobasy

Dzisiaj gdy szlam do sklepu uslyszalam ze moje dwie szczurzyce strasznie piszcza...pomyslalam ze znów się biją,zagladam do klatki ,a tam niespodzianka !!! :)

Jeszcze nie lliczyłaam ile ich jest ,ale już je kocham ;)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Mój swiateczny prezent

Od mojego Skarba dostałam perfumiki ... niesamowity zapach D&G ... on to ma nosa do perfum... a wy co dostaliscie ? ;>

środa, 21 grudnia 2011

Powiem wam,że w tym roku moje święta będą inne niż zwykle...a to dlatego ,że po raz pierwszy nie spędzam ich z moją rodziną....jest mi z tego powodu bardzo przykro...i wiem że będzie im mnie brakować... przyznam się też do tego,że nie ubrałam choinki...no bo jej nie mam tak naprawde.Nie bede tez piekla ciasteczek ;( ani jadla pierogow... ale spedzam takie wlasnie swieta z moim chłopakiem ,wiec jak tylko będę czuła ,że mnie wszystko przerasta ...to sie do niego mocno przytule...i moze to mi cos da : D a tym czasem spedzamy wieczór w łóżku przed tv...z ciepła cherbatą,kocem,i całą masą kalorycznych słodyczy....ale wiem jedno jak narazie nie narzekam hehe :))