piątek, 3 lutego 2012

Oj oj

Godzina 21:01 a ja idę zaraz z kartą do bankomatuuuu... mam nadzieję,że mnie nikt nie porwie !
Muszę sobie kupić ciapki jakieś bo moje pandy już się rozwalają od spodu... :(

ale muszę przyznać,że są ciepłe...oczywiście H&M <33
Zupka wyszła pysznaaaa ! Muszę przyznać,że pierwszy raz robiłam zupę :O hie hie... no ale ważne że smakowała nie tylko mi ...  ;) a teraz pokaże wam moje zimowe zwierzątka zakupione w H&M ... <33





brrrrrrrrr....

Na dworze zimnooo i śnieg ...
ale za to w mojej kuchni panuje wiosna ! O ...

1 opakowanie mrożone jarzyny,
1/2 szt mała cebula,
2 szt duże ziemniaki,
2 szt Kostki rosołowe Kucharek,
2 łyżki masło

Do garnka z gorącą wodą wrzucamy mrożone jarzyny, ziemniaki pokrojone w kostkę, cebulę i kostki rosołowe Kucharek. Gotujemy na niewielkim ogniu, aż warzywa będą miękkie. Dodajemy masło

Smacznego !
Wstałam...! :)) Słoneczko mnie obudziło....dzwoniłam do taty (ma dzisiaj urodziny)....szkoda,że nie mogę być teraz z nimi.Planuje dzisiaj ugotować zupkę warzywna ...ale najpierw do sklepu z Panem S.-bo nie ma nawet marchewki hie hie



A na foto mój Waldemar .... za ktorym strasznie tesknie ! Kocham !! <33

czwartek, 2 lutego 2012

(*)

Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy.Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.Choćbyśmy uczniami byli najlepszymi w szkole świata nie będziemy repetowac żadnej zimy ani lata.Żaden dzień się nie powtórzy,nie ma dwóch podobnych nocy,dwóch tych samych pocałunków,dwóch jednakich spojrzeń w oczy.Wczoraj kiedy Twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno,tak mi było jakby róża przez otwarte wpadła okno.Dziś kiedy jesteśmy razem,odwróciłam twarz ku ścianie.Róża?Jak wygląda róża?Czy to kwiat?A może kamień?Czemu ty się zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem.Jesteś -a wiec musisz minąć.Miniesz-a wiec to jest piękne.Uśmiechnięci,wpółobięci spróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody.

Jeden z najpiękniejszych wierszy Wiesławy Szymborskiej ...

A tu kilka fotek z dzisiejszego dnia gdy mnie kolega zamknął na balkonie z aparatem korzystałam z chwili hehe...







Byłam u Moni... pogadałyśmy...zawsze gdy od niej wychodze inaczej patrze na wszystko.
A teraz bede robila obiad ... tylko jeszcze nie wiem co ... Hmmmm... moze kurczaka? :)

A to moj dlugopis i notesik,ktory nie dawno kupiłam w clarie's <33

środa, 1 lutego 2012

No i koniec mojej kariery w pracy ....ale moze to i dobrze,bo i tak w sobote sie przeprowadzam do Antwerpii i zapewne nie mialabym jak dojezdzac taki kawał ...Jutro się wyśpię ! Nareszcieeeee... no i do moni się wybiorę bo mi tu już dzwoni ,że tęskni za mną ;)

zimno na dworze,muszę rękawiczki kupić ....